Youtube walczy z fałszem: automatyczne etykiety ai dla filmów!
Czy to, co widzisz, jest prawdziwe, czy dzieło sztucznej inteligencji? Platforma YouTube wprowadza rewolucyjne zmiany, mające na celu rozróżnienie autentycznych nagrań od tych wygenerowanych przez AI. Od teraz, użytkownicy będą mogli z łatwością zidentyfikować filmy, w których wykorzystano narzędzia sztucznej inteligencji, co ma zapobiec dezinformacji i oszustwom.

Tancerze, lwy i. ai?
Ostatnio w sieci krążyły nagrania, które budziły wątpliwości. Perfekcyjnie zsynchronizowani tancerze, a dokładniej bracia Gardiner, Michael i Matthew, czy atakujący zwierzęta w zoo lew – wszystko to wywoływało pytania: czy to realne, czy dzieło AI? Okazuje się, że w przypadku braci Gardinerów, nagranie jest autentyczne, podczas gdy atak lwa to przykład treści wygenerowanej przez sztuczną inteligencję.
YouTube, zdając sobie sprawę z rosnącego problemu fałszywych treści, postanowiło podjąć konkretne kroki. Początkowo platforma polegała na dobrej woli twórców, którzy mieli sami oznaczać filmy wykorzystujące AI. Niestety, nie zawsze się to zdarzało. Dlatego też, YouTube wprowadza automatyczne etykiety AI, które będą pojawiać się na filmach.
Nowy system etykietowania będzie działał w dwóch trybach: Na długich filmach etykieta pojawi się pod odtwarzaczem, ale nad opisem. W przypadku krótkich filmów (Shorts), etykieta będzie wyświetlana jako nakładka na wideo. YouTube podkreśla, że to jednolity format etykiety dla wszystkich treści fotorealistycznych i znacząco zmienionych lub wygenerowanych przez AI.
Twórcy nadal będą zobowiązani do ręcznego oznaczania filmów, ale YouTube wprowadza mechanizmy, które pomogą w walce z tymi, którzy celowo ukrywają wykorzystanie AI. Jeśli system wykryje „znaczące fotorealistyczne wykorzystanie AI”, automatycznie zostanie dodana etykieta. Co istotne, YouTube zastrzega sobie prawo do ostatecznej decyzji, a twórcy będą mogli zakwestionować etykietę w Studio YouTube.
Warto jednak pamiętać, że niektóre narzędzia, takie jak Veo czy Dream Screen od YouTube, automatycznie oznaczają treści jako AI, a obecność metadanych C2PA wskazujących na generatywną AI również skutkuje automatycznym oznaczeniem.
Dzięki temu, użytkownicy będą mogli błyskawicznie ocenić, czy oglądają autentyczne nagranie, czy dzieło sztucznej inteligencji. To krok w stronę większej transparentności i odpowiedzialności w świecie online. W dobie, gdy granica między rzeczywistością a wirtualnością zaciera się coraz bardziej, YouTube stawia na jasne i czytelne komunikaty dla swoich użytkowników.
