Steam machine: valve przyznaje się do błędu – konsola z jednym modułem ram?
Valve, gigant branży gier, wpadł w poważne tarapaty. Okazuje się, że obiecująca Steam Machine, która miała zrewolucjonizować rynek konsol PC, startuje z poważnym kompromisem – pojedynczym modułem pamięci RAM. To zaskakujący zwrot akcji, który podważa dotychczasowe założenia i wywołuje lawinę krytyki wśród entuzjastów.

Valve odwraca się od dual-channel
Początkowo Valve zapowiadało dwa warianty Steam Machine: z dwoma modułami RAM DDR5 o pojemności 8 GB każdy, oraz z jednym modułem 16 GB. Każdy, kto choć trochę zna się na komputerach, wie, że pamięć DDR działa w trybie dual-channel, co przekłada się na zauważalny wzrost wydajności. Konfiguracja z dwoma modułami powinna była być oczywistym wyborem, ale rzeczywistość okazała się brutalna.
Pierwsze testy przeprowadzone przez Gamers Nexus, niezależnego recenzenta sprzętu, jasno wykazały, że pojedynczy moduł 16 GB generuje spadek wydajności sięgający nawet 20% w porównaniu z konfiguracją dual-channel. Valve początkowo bagatelizowało ten problem, twierdząc, że różnica jest “znikoma”, co spotkało się z ostrą krytyką i dowodami z testów.
Spadek wydajności w praktyce jest wyraźnie odczuwalny. W Baldur's Gate 3 konfiguracja z dwoma modułami RAM generowała o 15% więcej klatek na sekundę, a w Resident Evil 4 różnica wynosiła 10%. Nawet w mniej wymagających tytułach, takich jak The Outer Worlds, zauważalna była poprawa wydajności.
Co gorsza, Valve po cichu zrezygnowało z wariantów z dwoma modułami 8 GB. Teraz wszystkie Steam Machine będą wyposażone w pojedynczy moduł 16 GB. Tłumaczenie jest proste: brakuje pamięci. Ale to nie usprawiedliwia wprowadzenia konsumentów w błąd i oferowania sprzętu o obniżonej wydajności w tej samej cenie.
Zabawna, choć gorzka, jest sytuacja na eBayu, gdzie osoby posiadające rezerwacje Steam Machine oferują je już za 3000 dolarów! To szaleńczy wzrost ceny, który pokazuje, jak duży jest popyt na wersję z dwoma modułami RAM, której Valve po prostu nie oferuje.
Cena pamięci RAM DDR5 drastycznie wzrosła w ostatnich latach. Moduł 16 GB kosztuje obecnie 200-250 euro, podczas gdy dwa lata temu zapłaciłbym za niego 60 euro. To ogromna różnica, ale Valve, zamiast szukać alternatywnych rozwiązań, po prostu zrezygnowało z konfiguracji dual-channel, skazując użytkowników na gorszy sprzęt.
To błąd, który Valve zapamięta na długo. Zamiast oferować użytkownikom możliwość rozbudowy pamięci RAM, sprytnie zostawiając jedno wolne gniazdo, Valve zmusza ich do kupowania kolejnego, horrendalnie drogiego modułu. To kolejny przykład na to, że nawet giganci branży gier potrafią popełniać błędy, które kosztują ich reputację i zaufanie klientów.
