Openai wycofuje się z rewolucji zakupowej – expedia i booking.com świętują!
Zaledwie kilka tygodni temu OpenAI wywołało falę obaw w branży turystycznej, ogłaszając ambitne plany integracji handlu bezpośrednio w ChatGPT. Teraz sytuacja uległa dramatycznej zmianie: gigant AI zmienia strategię, a akcje Expedia i Booking.com pną się w górę. Co się stało?

Chatgpt nie został systemem operacyjnym, jak przewidywano
Jak donosi The Information, OpenAI rezygnuje z funkcji płatności zintegrowanych w ChatGPT, które miały umożliwiać rezerwację hoteli czy zakup produktów bez opuszczania czatu. Zamiast tego firma postanowiła przekierować transakcje do zewnętrznych aplikacji, co w czwartek wywołało euforię wśród inwestorów Expedia i Booking.com. Akcje tych gigantów branży turystycznej wzrosły odpowiednio o 8% i prawie 13%.
Analizy TD Cowen określają ten ruch jako „imponującą autokrytykę” OpenAI. Okazuje się, że wizja zastąpienia tradycyjnych aplikacji przez platformy AI, takie jak ChatGPT, nie do końca się sprawdziła. Czy to koniec marzeń o tym, że chatboty przejmują kontrolę nad naszym życiem cyfrowym?
Klucz tkwi w złożoności operacyjnej. OpenAI, skupione na rozwijaniu coraz bardziej zaawansowanych modeli AI, uznało, że zarządzanie płatnościami, anulacjami, zwrotami i obsługą klienta w branży turystycznej to zbyt duże obciążenie. Zadania te są skomplikowane, kosztowne i trudne do skalowania. Dodatkowo, agencje turystyczne, takie jak Expedia i Booking.com, obciążone są znaczną odpowiedzialnością prawną i kontraktową, której chatboty po prostu nie mogą unikać. Wystarczy spojrzeć na niedawny chaos związany z podróżami do Dubaju, aby zrozumieć, jak trudne może być zarządzanie sprawami klientów, których podróż została zakłócona.
To nie pierwszy raz, gdy Google, a wcześniej i inne serwisy metawyszukiwania, próbowały wcisnąć się w lukę między klientem a dostawcą usług turystycznych. Google „Rezerwuj w Google” funkcjonowało w latach 2015-2022, ale ostatecznie zakończyło swoją działalność, nie zyskując zaufania użytkowników. Nawet potęga Google nie poradziła sobie z tym wyzwaniem.
Okazuje się, że konsumenci wciąż preferują bezpośrednie transakcje z ugruntowanymi agencjami turystycznymi, które oferują szerszy wybór i wyższe wskaźniki konwersji. Zamiast rewolucji, OpenAI doszło do wniosku, że lepiej współpracować z istniejącymi graczami. Ta decyzja może oznaczać zmianę nastrojów wśród inwestorów, którzy dotychczas obawiali się, że AI zrewolucjonizuje branżę turystyczną, eliminując pośredników.
OpenAI nie skomentowało tej sytuacji. Jedno jest pewne: rewolucja w branży turystycznej, którą obiecywano, na razie pozostaje w sferze marzeń. Zamiast tego, zwycięzcami są Expedia i Booking.com, które udowodniły, że solidna infrastruktura i zaufanie klientów są ważniejsze niż najnowsze trendy technologiczne.
