Iphone 18 pro: cena bez zaskoczeń, a ceny… no cóż!

Apple znowu zaskoczy, a raczej nie zaskoczy, trzymając się schematu. Plotki o podwyżkach cen iPhone’ów 18 Pro i Ultra mnożą się jak muchy latem, ale czy to kogoś naprawdę zmartwi? Fani marki znają już ten schemat – droższy sprzęt, ale wciąż kolejka po niego.

Kiedy zobaczymy nowe iphone’y?

Według Marka Gurmana z Bloomberga, Apple nie odchodzi od sprawdzonych wzorców. Premiera iPhone’ów 18 Pro, 18 Pro Max i rozkładanego modelu zaplanowana jest na pierwszy wtorek lub środę po Labor Day. Najbardziej prawdopodobna data to 8 września, z 9 września jako rezerwową opcją. Tak, to przewidywalne. Apple wie, jak wywołać hype – zapowiedź we wczesnej jesieni, a sprzedaż na dobre rusza w środku miesiąca, idealnie na czwarty kwartał i sezon świąteczny.

Dlaczego Apple jest tak przewidywalny? Lata regularnych premier sprawiły, że insiderzy potrafią już odczytywać strategię firmy jak otwartą książkę. To pozwala Apple budować napięcie i maksymalizować zyski.

Cena – ból głowy dla portfela

Cena – ból głowy dla portfela

Tegoroczna premiera ma jednak pewien haczyk – inflacja i rosnące koszty związane z rozwojem sztucznej inteligencji. Plotki mówią o podwyżce cen nawet o 200 dolarów w porównaniu do poprzedniej generacji. Czy to będzie wystarczający powód, by wielu zrezygnować z zakupu?

iPhone 18 Pro, mimo iż oferuje obiecujące ulepszenia – nowy chipset 2nm, mniejszy Dynamic Island, zmienną przysłoną aparatu i dłuższą żywotność baterii – nie wydają się one rewolucyjne, by uzasadnić taką podwyżkę. iPhone Ultra, od początku spodziewany był droższy, ale czy połączony z kryzysem chipów i rosnącym popytem na pamięć, jego cena osiągnie poziom wyższy niż najdroższych telefonów składanych?

Problem leży w voracious demand (żarłoczny popyt) na chipy pamięci, generowany przez firmy działające w branży AI. To z kolei wpływa na ceny we wszystkich segmentach rynku, w tym na smartfony. Czy naprawdę musimy płacić więcej za iPhone’a, który ma korzystać z modeli Gemini od Google? To jak płacić za luksusowy samochód, który nadal zatrzymuje się na czerwonym świetle.

A co z alternatywami? Czy to moment, by przesiąść się na Androida? A może po prostu trzymać się obecnego telefonu? Opcji jest wiele, ale Apple ma sprytny plan – zaoferować najnowszy sprzęt, podrasować go sztuczną inteligencją i liczyć na lojalność swoich fanów. Czy im się to uda? Czas pokaże.

Wszystko wskazuje na to, że Apple wkrótce zaprezentuje kolejną generację iPhone’ów, która, mimo podwyższonych cen, z pewnością znajdzie swoich nabywców. Ponad 200 milionów akcjonariuszy na to liczy.

n