Cios microsoftu ujawnia prywatne dane? nowa luka w copilocie zszokowała ekspertów

Microsoft, gigant technologiczny, który w ostatnim czasie mocno stawia na sztuczną inteligencję i w szczególności na Copilota, nagle znalazł się w samym środku poważnego kryzysu. Okazuje się, że wbudowany w niemal wszystkie usługi firmy asystent AI posiada krytyczną lukę w zabezpieczeniach, która może narazić użytkowników na utratę prywatności. To nie kolejny drobny błąd – to potencjalna katastrofa.

Atak z pojedynczego kliknięcia: jak to działa?

Atak z pojedynczego kliknięcia: jak to działa?

Związek Varonis, specjalizujący się w cyberbezpieczeństwie, odkrył zaskakująco prosty sposób na wykorzystanie tej luki, nazwanej SearchLeak. Nie potrzeba skomplikowanego wirusa ani włamania do systemu. Wystarczy, że ofiara kliknie w złośliwy link, aby otworzyć drzwi do swoich poufnych danych. Co się wtedy dzieje? Asystent Microsoftu, w szaleńczym pośpiechu, zaczyna przeszukiwać skrzynkę Outlook, pliki na OneDrive i dokumenty w SharePoint – wszystko to bez wiedzy i zgody użytkownika.

Jak to możliwe? Sprawa komplikuje się przez trzy połączone ze sobą