Chińskie sądy stawiają tamę: ai nie zwolni ludzi!
W Chinach, gdzie rozwój technologii sztucznej inteligencji pędzi naprzód z zawrotną prędkością, zapadła decyzja, która może zmienić reguły gry na rynku pracy. Sąd w Hangzhou uznał, że zwolnienie pracownika z powodu zastąpienia go przez algorytm AI nie jest uzasadnione i stanowi naruszenie prawa – przynajmniej w tym konkretnym przypadku.

Przełom w walce o prawa pracowników
Sprawa Zhou, inspektora jakości w firmie zajmującej się ankietami online, stała się symbolem rosnącego niepokoju związanego z wpływem AI na zatrudnienie. Zhou, który otrzymywał 25 000 juanów (ok. 3122 euro) miesięcznie, został poinformowany, że jego obowiązki może przejąć algorytm. Firma zaoferowała mu nową rolę z obcięciem wynagrodzenia o 30%, co Zhou uznał za niedopuszczalne. Zamiast pogodzić się z tą propozycją, zdecydował się na walkę prawną, której efektem jest precedensowy wyrok.
Sędzia uznał, że zastąpienie pracownika przez AI nie stanowi „istotnej zmiany okoliczności obiektywnych”, która uzasadniałaby zwolnienie. Jak słusznie zauważył, wykorzystanie sztucznej inteligencji do wykonywania tej samej pracy nie zmienia fundamentalnie charakteru obowiązków. Co więcej, sąd podkreślił, że wprowadzenie AI nie musi automatycznie uniemożliwiać spełniania warunków umowy o pracę.
Ta decyzja nabiera szczególnego znaczenia w kontekście Chin, kraju, w którym tradycyjnie odczuwa się silniejszą troskę o prawa pracowników niż w niektórych gospodarkach kapitalistycznych. W Stanach Zjednoczonych, gdzie zwolnienia z powodu automatyzacji są już powszechnym zjawiskiem – ponad 40 000 pracowników straciło pracę w związku z AI już w pierwszych czterech miesiącach 2016 roku – wyrok chińskiego sądu brzmi jak rewolucja.
Giganci technologiczni, tacy jak Amazon, Microsoft i Google, zwolnili w ostatnim roku dziesiątki tysięcy pracowników, tłumacząc to „reorganizacją związaną z AI”, przy jednoczesnym raportowaniu rekordowych zysków. Meta ogłosiła ostatnio zwolnienia kolejnych 8 000 pracowników. Ta cyniczna dysproporcja między redukcją zatrudnienia a wzrostem zysków budzi zrozumiałe obawy o przyszłość rynku pracy.
Wprawdzie całkowite zatrzymanie rozwoju AI jest niemożliwe i niepożądane, ale wyrok chińskiego sądu stanowi ważny sygnał: nie można usprawiedliwiać zwolnień pracowniczych jedynie odwołując się do automatyzacji. Potrzebujemy regulacji, które zapewnią pracownikom ochronę przed arbitralnymi decyzjami i promować przekwalifikowanie zawodowe.
Niektóre organizacje pozarządowe idą o krok dalej, proponując wypłatę 1000 dolarów miesięcznie każdemu pracownikowi, który stracił pracę z powodu AI. Choć to radykalne rozwiązanie, pokazuje, jak poważne są obawy o przyszłość zatrudnienia w erze sztucznej inteligencji. W przeciwnym razie, będziemy świadkami pogłębiania nierówności społecznych i wzrostu frustracji związanej z utratą pracy.
