Boty wysysają ram: speculacja doprowadza do kryzysu!
Kupno pamięci RAM stało się koszmarem. Nie chodzi o problemy z produkcją, lecz o armię botów, które bezlitośnie wyprzedają zapasy, pozostawiając zwykłych konsumentów z pustymi rękami. To nowa fala spekulacji, przypominająca gorączkowe dni pandemii, gdy boty depeszowały karty graficzne.
Szerszy problem: boty przejmują kontrolę nad sklepami
Według najnowszych badań firmy DataDome, aż 6 na 10 transakcji w sklepach internetowych sprzedających pamięć DDR5 generowanych jest przez boty. To alarmujący sygnał, który wskazuje na zorganizowaną akcję spekulacyjną. Boty działają bez wytchnienia, skanując w sieci dostępne oferty i kupując wszystko, co wpadnie im w ręce. Następnie, z cichym zarobkiem, odsprzedają te towary w zawyżonych cenach.
Ale skala problemu jest jeszcze większa. Zespoły badawcze, takie jak Galileo, śledziły jednego bota, który w ciągu godziny wykonywał ponad 50 000 zapytań o stan magazynowy. Ten jeden bot sprawdzał 91 unikalnych produktów średnio 551 razy, co daje średnio kontrolę nad stanem zapasów każdego zestawu pamięci RAM co 6,5 sekundy! To pozwala botom reagować na pojawiające się oferty szybciej niż ktokolwiek inny.
Co więcej, boty nie ograniczają się tylko do sklepów detalicznych. Atakują również hurtownie i dostawców komponentów, w tym producentów złączy DIMM. Pokazuje to, że spekulacja dotyka całej łańcucha dostaw DDR5, co jeszcze bardziej utrudnia dostęp do tego kluczowego elementu nowoczesnych komputerów.

Przerażająca prognoza: koniec tanich komputerów?
Analitycy z Gartnera nie pozostawiają złudzeń: do 2028 roku znikną komputery kosztujące poniżej 500 euro, a winę ponosi kryzys związany z dostępnością pamięci RAM. Ceny pamięci DDR5 osiągnęły już poziomy trzykrotnie wyższe niż przed rokiem, a tendencja wzrostowa wciąż się utrzymuje. Zwykli konsumenci są zmuszeni płacić horrendalne kwoty za podstawowe komponenty, co drastycznie ogranicza dostępność budżetowych komputerów.
Boty są coraz bardziej wyrafinowane. Niektóre imitują zachowanie człowieka, pracując tylko w godzinach dziennych, z przerwami na posiłki i w weekendy. Inne, jeszcze bardziej zaawansowane, analizują algorytmy sklepów, aby uniknąć wykrycia i działać pod progiem uważanym za aktywność botów.
Kto będzie potrzebował pamięci RAM w najbliższych miesiącach, a nawet latach, ten powinien się przygotować na trudne czasy. Nie tylko zapłaci znacznie więcej, ale i walka o dostępność stanie się coraz bardziej zacięta. Spekulanci, zasileni botami, kontrolują rynek, a zwykli użytkownicy są pozostawieni na łasce fortuny.
