Azjatyckie giełdy w chaosie: kospi i nikkei w dół o ponad 4%

Wczorajsza sesja na giełdach azjatyckich przypominała rollercoaster – gwałtowne spadki kursów akcji, panika wśród inwestorów i niepokój o przyszłość rynku. Kospi w Korei Południowej zanurkował aż o 5%, a Nikkei w Tokio stracił 4%, zostawiając po sobie smród spalenizny i pytania o dalszy kierunek.

Kryzys wielowymiarowy: ai, stopy procentowe i wojna

Przyczyn tego kataklizmu jest kilka, a każda z nich potęguje niepewność. Najpierw, nastroje wokół sztucznej inteligencji, które jeszcze niedawno napędzały hossę, zaczęły gwałtownie chłodzić się. Inwestorzy coraz bardziej sceptycznie podchodzą do tego, czy obecne wyceny spółek AI nie są przesadzone. Do tego dochodzą rosnące oczekiwania podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, podsycane mocnymi danymi z rynku pracy. A wisienka na torcie? Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, która doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej – Brent przekroczył 96 dolarów za baryłkę po izraelskim ataku na cele wojskowe w Iranie.

Indeks MSCI Asia Pacific, miernik nastrojów na azjatyckich giełdach, stracił 2,8%, a koreański Kospi, który do tej pory był liderem wzrostów w tym roku, doświadczył szczególnie bolesnego spadku. Spółki z sektora półprzewodników poniosły szczególnie duże straty, co na moment wstrzymało notowania Kospi. To właśnie boom na AI sprawił, że te firmy zyskały tak dużą popularność, a teraz ich upadek przyciąga za sobą resztę rynku.

Spadek Seul-Tech: Kto Jest Następny?

Japońskie i tajwańskie giełdy również nie uniknęły negatywnych skutków. Spółki technologiczne poniosły największe straty. Samsung Electronics spadł o 11%, SK Hynix o 10%, a TSMC o 5,7%. Obroty z tych akcji przypominają ucieczkę tłumu, a inwestorzy szukają bezpiecznych przystani.

Czy to koniec eras hype

Czy to koniec eras hype'u?

Rynki finansowe mierzą się z serią negatywnych sygnałów – od obaw o nadmierną wycenę akcji AI, po nasilający się konflikt na Bliskim Wschodzie i oczekiwania podwyżek stóp procentowych. Tim Waterer z KCM Trade trafnie zauważył, że inwestorzy „obudzili się” i zaczęli zwracać uwagę na fundamentalne czynniki, które wcześniej zostały przyćmione przez euforię związaną z AI.

Na Wall Street, gdzie w piątek również doszło do korekty, kontrakty na indeksy Nasdaq 100 i S&P 500 początkowo zniżkowały, jednak w późniejszych godzinach zdołały odrobić część strat. Jednak Tim Moe z Goldman Sachs ostrzega przed zbyt dużym optymizmem, wskazując na spekulacyjny charakter niektórych transakcji, szczególnie wśród inwestorów indywidualnych w Korei Południowej. „To może być korekta techniczna, choć w długim hossie może być niepokojąca.” – skomentował sytuację.

Dolar amerykański, tradycyjnie postrzegany jako bezpieczna przystań w czasach niepewności, umocnił się względem większości walut. Obligacje skarbowe USA również zanotowały spadki, pod wpływem oczekiwań podwyżek stóp procentowych i obaw o inflację, napędzaną wzrostem cen ropy. Rentowność 10-letnich obligacji wzrosła o cztery punkty bazowe, do 4,57%.

Bitcoin, po krótkotrwałym spadku poniżej 60 000 dolarów, zdołał odbić się i wzrosnąć o 2%, osiągając poziom około 63 000 dolarów. Kryptowaluta straciła już niemal połowę swojej wartości od szczytowego poziomu ponad 126 000 dolarów z października ubiegłego roku.

Bliski Wschód Wraca Na Przód

W tle tych wydarzeń, eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, z izraelskim atakiem na cele wojskowe w Iranie, tylko pogłębia niepewność. Pomimo wezwań Donalda Trumpa do powstrzymania się od odwetu, sytuacja pozostaje napięta, a perspektywa zawarcia porozumienia między USA a Iranem wydaje się coraz bardziej odległa. Sytuacja ta w połączeniu z mocnymi danymi z rynku pracy w USA, które wskazują na możliwość dalszych podwyżek stóp procentowych przez Fed, tworzy mieszankę wybuchową dla rynków finansowych. Czas pokaże, czy inwestorzy zdołają odzyskać równowagę i powrócić do hossy, czy też czeka nas długa i bolesna korekta.