technologia

Apple przewidział erę ai? wizja steve'a jobsa z lat 80. zapiera dech w piersiach

30 lipca Apple przedstawi wyniki finansowe, co stanowi kluczowy moment przed premierą nowego iPhone'a. Urządzenie to, jak oczekują wszyscy, ma zrewolucjonizować rynek, a jego duch będzie przypominał wizjonerstwo Steve'a Jobsa. To zaledwie wstęp do historii, która pokazuje, jak dalece z przeszłości sięgają pomysły, które dziś kształtują nasze życie.

Jobs marzył o konwersacjach z komputerami – na 40 lat przed chatgpt

Jobs marzył o konwersacjach z komputerami – na 40 lat przed chatgpt

Zanim ChatGPT, Gemini czy Copilot zrewolucjonizowały sposób, w jaki wchodzimy w interakcję z technologią, Jobs już w latach 80. wyobrażał sobie świat, w którym sztuczna inteligencja stanie się naszym towarzyszem. Nie chodziło tylko o automatyzację zadań, ale o głęboką, naturalną komunikację z maszynami. Wizja ta, w tamtych czasach futurystyczna, dziś brzmi zaskakująco znajomo i świadczy o genialnej intuicji współzałożyciela Apple.

W 1983 roku, podczas International Design Conference w Aspen, Jobs, zaledwie 28-letni, mówił o przyszłości, w której ludzie będą spędzać godziny na rozmowach z komputerami, traktując je jak mentora. To było w czasach, gdy Internet dopiero raczkował, a komputery osobiste były luksusem. Mówił o tym z pasją i przekonaniem, wyrażając nawet lekką zazdrość o możliwość uczenia się bezpośrednio od tak wybitnych myślicieli jak Arystoteles.

Co Jobs przewidział? Jego koncepcja, w której komputery przechowują sposób myślenia wielkich umysłów, umożliwiając rozmowy nawet wieki po ich śmierci, jest przerażająco podobna do działania współczesnych dużych modeli językowych. One również potrafią odpowiadać na pytania, analizować kontekst i dostosowywać styl odpowiedzi. Oczywiście, nie