Android auto: google testuje agresywne reklamy podczas jazdy? kierowcy wściekli!
Wyobraź sobie, że skupiasz się na drodze, a nagle na ekranie nawigacji pojawia się rozbudowany baner reklamowy, proponujący zmianę trasy na… kawiarnię. Brzmi jak koszmar? Dla niektórych kierowców Android Auto, użytkujących Google Maps, stało się to rzeczywistością.
Nieoczekiwane przerwy w nawigacji: reklama w najgorszym możliwym momencie
Na forach internetowych, w tym na Reddicie, pojawiły się liczne zgłoszenia od użytkowników, którzy doświadczyli niepokojącego zjawiska. Podczas jazdy, w trakcie trwania aktywnej trasy, Google Maps wyświetla rozbudowane reklamy, maskowane jako „lokalizacje sponsorowane” z sugestią dodania przystanku. Problem leży w tym, że reklama zajmuje połowę ekranu, zmuszając kierowcę do interakcji z nią, co odwraca uwagę od drogi.
Relacje użytkowników są jednoznaczne: chaos i dekoncentracja. Wielu kierowców twierdzi, że na ułamek sekundy myśleli, jakoby aplikacja sama zmieniła im trasę. Zgłoszenia dotyczą różnych modeli samochodów i wersji Android Auto, co sugeruje, że problem jest powszechny. Niektórzy początkowo brali to za pomyłkę, ale powtarzające się reklamy uświadomiły im, że mamy do czynienia z nową, o wiele bardziej inwazyjną formą reklamy.

Google maps i reklamy: od sponsorowanych wyników po inwazję na nawigację
Należy zaznaczyć, że Google od dawna wykorzystuje reklamy w Google Maps – wyniki sponsorowane przy poszukiwaniu restauracji czy stacji benzynowych są już powszechne. Jednak ta nowa forma reklamy, pojawiająca się w trakcie nawigacji, to zupełnie inna liga. To nie tylko sugestia, ale potencjalne rozpraszanie uwagi w krytycznym momencie.
Niestety, Google na razie oficjalnie nie skomentował tych doniesień. Nie wiadomo, czy jest to ograniczony test, czy też zapowiedź nowej, agresywnej strategii monetyzacji. Fakt, że reklamy pojawiają się w tak nieodpowiednim momencie, budzi poważne obawy o bezpieczeństwo kierowców. Użytkownicy słusznie pytają: czy zyski Google są ważniejsze od bezpieczeństwa na drogach?
Z pewnością sprawa ta zostanie szerzej nagłośniona i będzie wymagała interwencji ze strony organizacji konsumenckich. Bo choć reklama jest nieunikniona, to jej forma nie może zagrażać życiu i zdrowiu.
