Premier league uderza w piratów iptv: amerykanie pomagają w walce z nielegalnym futbolem!

Liga Angielska posunęła się do drastycznych kroków w walce z nielegalnymi listami IPTV oferującymi transmisje meczów. Zamiast skupiać się na użytkownikach, jak robi to LaLiga, Premier League celuje w serce problemu – właścicieli tych nielegalnych platform. I robi to z zaskakującą skutecznością, wykorzystując amerykańskie prawo.

Tucows w centrum uwagi: kto kryje się za roja directa?

Tucows w centrum uwagi: kto kryje się za roja directa?

Okazuje się, że aż 25 stron internetowych oferujących pirackie transmisje, w tym kilka z Hiszpanii, takich jak Roja Directa, Deporte Libre i Fútbol Libre, zarejestrowało swoje domeny za pośrednictwem Tucows, platformy działającej w Stanach Zjednoczonych. Premier League, wykorzystując procedurę DMCA (Digital Millennium Copyright Act), zażądała od Tucows ujawnienia danych osób, które dokonały tych rejestracji. To sprytny manewr, który może doprowadzić do zidentyfikowania i pociągnięcia do odpowiedzialności osób zarabiających na nielegalnym streamingu.

Czym jest DMCA? To amerykańskie prawo, które pozwala właścicielom praw autorskich na żądanie od dostawców usług internetowych ujawnienia tożsamości osób naruszających te prawa. W tym przypadku, Premier League liczy na to, że sąd amerykański zatwierdzi wniosek, co zmusi Tucows do przekazania danych, w tym adresów, numerów telefonów, adresów e-mail i informacji o płatnościach.

Fakty mówią same za siebie: Fútbol Libre, jedna z zablokowanych stron, ma aż 12 milionów użytkowników miesięcznie! To ogromne pieniądze, które generowane są nielegalnie. Co ciekawe, Tucows już dwa tygodnie przed oficjalnym wnioskiem zablokował domenę Fútbol Libre, choć pozostawił ją nieaktywną.

Ale to nie wszystko. Jak donoszą źródła, dokumentacja dostarczona przez prawników Premier League zawiera informacje o tym, że treści z niektórych list IPTV pirackich są retransmitowane z serwerów Google i Amazon. To pokazuje, jak rozbudowane i skomplikowane są te operacje.

Premier League nie ogranicza się jedynie do zablokowania domen. Planuje pozwać właścicieli stron internetowych indywidualnie, co może doprowadzić do poważnych konsekwencji finansowych i prawnych. Zamknięcie stron internetowych uniemożliwi również klientom łatwe znalezienie nielegalnych list IPTV.

Europol z kolei niedawno zamknął sieć VPN, która służyła wyłącznie cyberprzestępcom, działającą od lat. To kolejny dowód na to, że walka z przestępczością w sieci nabiera tempa.

Ta akcja Premier League to przykład skutecznej strategii walki z piractwem, która koncentruje się na eliminowaniu źródła problemu, a nie karaniu zwykłych użytkowników. To krok w dobrym kierunku, który może zniechęcić innych do angażowania się w nielegalne działania.