Siri w tarapatach: aktualizacja ai apple zawodzi inwestorów!

Apple, gigant technologiczny, doświadcza gwałtownego spadku kursu akcji po zapowiedziach dotyczących ulepszonej wersji Siri podczas WWDC 2026. Inwestorzy, którzy jeszcze w maju liczyli na dalszy wzrost, teraz sprzedają udziały, a analiza ekspertów wskazuje na poważne problemy z kompatybilnością nowej sztucznej inteligencji.

Ogromna grupa użytkowników wykluczona z nowych funkcji

Ogromna grupa użytkowników wykluczona z nowych funkcji

Entuzjazm wokół Siri AI, dostępnej w beta-wersji iOS 27, szybko przeszedł w rozczarowanie. Według raportu Morgan Stanley, aż 850 milionów aktywnych urządzeń iPhone nie będzie w stanie uruchomić podstawowych funkcji Apple Intelligence, które mają napędzać nową wersję asystenta głosowego. To skala wręcz nie do pojęcia – niemal cała baza użytkowników, którzy nie posiadają najnowszych modeli telefonów, zostaje pominięta.

Co więcej, ponad 1,3 miliarda iPhone'ów nie uzyska dostępu do bardziej zaawansowanych możliwości Siri AI. Zgodnie z wytycznymi Apple, do płynnego działania potrzebne są 12 GB pamięci zunifikowanej – co ogranicza dostępność zaawansowanych funkcji, takich jak personalizacja głosu czy precyzyjne dyktowanie, do iPhone'ów Air, iPhone'ów 17 Pro i 17 Pro Max.

To już nie tylko kwestia technologii, ale realny problem biznesowy. Analitycy zastanawiają się, jak Apple zamierza zarabiać na ulepszonej Siri, skoro tak duża część użytkowników nie będzie mogła skorzystać z jej pełnego potencjału.

W zaledwie dwa dni od prezentacji na WWDC, akcje Apple zanotowały spadek o ponad 14%, z szczytowego poziomu 317,40 USD do 290,55 USD. W poniedziałek, po zapowiedziach, kurs spadł o 5,80 USD, a we wtorek kolejno o 10,99 USD. To najniższy poziom od 7 maja, kiedy to kurs zamknięto na poziomie 287,44 USD.

KeyBanc, w komentarzu do sytuacji, określił nową wersję Siri jako „nieznacznie lepszą wersję samodzielną, która wciąż ustępuje innym modelom językowym”. To ostra krytyka, która dodatkowo pogłębiła zaniepokojenie inwestorów.

Wobec tak dramatycznej reakcji rynku, nowy dyrektor generalny Apple, John Ternus, będzie miał trudny start, gdy zastąpi Tima Cooka w przyszłym wrześniu. Czy Apple zdoła odwrócić trend i przekonać inwestorów do swoich innowacji? Czas pokaże, ale na razie sytuacja wygląda poważnie.