Ast spacemobile: czy to koniec monopolu starlinka?

Kto pomyślałby, że konkurencja dla giganta SpaceX, a konkretnie jego projektu Starlink, może realnie zagrozić jego pozycji? Choć oskarżenia o monopol dla Starlinka pojawiają się regularnie, prawda jest brutalna – prawdziwych rywali po prostu nie było. Aż do teraz. AST SpaceMobile zbliża się do przełomowego momentu, który może wstrząsnąć rynkiem dostępu do internetu z kosmosu.

Niepowodzenie i powrót do gry

Po nieudanej próbie w kwietniu, gdy rakieta New Glenn firmy Blue Origin umieściła satelitę BlueBird 7 na niewłaściwej orbicie, AST SpaceMobile nie poddało się. Firma z powodzeniem umieściła na orbicie trzy kolejne satelity – BlueBirds 8, 9 i 10. To one stanowią obecnie największe komercyjne układy komunikacyjne na orbicie okołoziemskiej, a ich przeznaczeniem jest dostarczanie szerokopasmowego internetu z kosmosu bezpośrednio do niezmodyfikowanych smartfonów.

Abel Avellan, założyciel, prezes i dyrektor generalny AST SpaceMobile, z optymizmem patrzy w przyszłość, mówiąc o realizacji wizji, która jeszcze niedawno wydawała się niemożliwa – dostępie do internetu z kosmosu dla każdego, wszędzie.

Satelity z potencjałem

Satelity z potencjałem

Satelity BlueBirds 8, 9 i 10 wyposażone są w anteny o powierzchni około 585 metrów kwadratowych. Ogromne rozmiary anten przekładają się na bardziej precyzyjne pokrycie, mniejsze zakłócenia i większą przepustowość. Nowoczesne satelity mogą dostarczać dwukrotnie wyższe prędkości pobierania danych niż poprzedniej generacji satelity Block 1, które osiągnęły prędkość 98,9 Mbps bezpośrednio do smartfonów.

Mówimy o prędkościach rzędu 200 Mbps, co otwiera drogę do znacznie bogatszych doświadczeń niż te oferowane przez usługę Starlink o wąskim paśmie. Czy to naprawdę oznacza koniec dominacji Starlinka?

Plan na przyszłość i cierpliwość użytkowników

Plan na przyszłość i cierpliwość użytkowników

To dopiero pierwszy udany start AST SpaceMobile w 2026 roku. Firma rozpoczęła rok z siedmioma satelitami na orbicie i planuje zakończyć go z liczbą 45. Niefortunny kwiecień zmusił firmę do zmniejszenia celu z 60 do 45 satelitów, przesuwając wprowadzenie usług bezpośredniego dostępu do urządzeń (D2D) na przyszły rok.

Aby to osiągnąć, AST SpaceMobile musi utrzymać tempo startów co jeden do dwóch miesięcy. Jednak, jak zauważa Tim Farrar, analityk satelitarny i prezes TMF Associates, komercyjne usługi D2D nie powinny spodziewać się przed drugą połową 2027 roku – ponad dwa lata po planowanym rozpoczęciu beta-testów Starlink D2D we współpracy z T-Mobile. Oznacza to, że użytkownicy AT&T i Verizon będą musieli jeszcze trochę poczekać na obiecane wdrożenie w 2026 roku.

Gra w to samo

AST SpaceMobile może nie mieć tak ambitnych planów jak Starlink, ale jego wejście na rynek D2D może przełamać monopol SpaceX w branży telekomunikacyjnej. Chociaż satelity Starlinka mogą być fizycznie większe, SpaceX już teraz posiada 650 satelitów V1, obsługujących 7,4 miliona urządzeń miesięcznie w 30 krajach. Firma planuje wdrożyć satelity nowej generacji V2 w 2027 roku, które będą obsługiwać także dane szerokopasmowe i łączność IoT, oprócz wysyłania wiadomości tekstowych i lekkiego transferu danych. Pytanie, które pozostaje, to czy klienci w ogóle tego potrzebują. W maju, usługa T-Satellite odpowiadała jedynie za 0,0002% całkowitego ruchu sieciowego.